“Człowiek, który wygrał wojnę”. 120 lat temu urodził się Antoni Kocjan

przez Monika Tarka-Kilen

120 lat temu – 12 sierpnia 1902 r. – urodził się Antoni Kocjan, inżynier, konstruktor szybowców. Podczas II wojny kierował komórką wywiadu lotniczego AK, która w dużym stopniu przyczyniła się do rozpracowania przez aliantów niemieckiej broni rakietowej “V”. Dlatego po II WŚ mówiono o nim: “Człowiek, który wygrał wojnę”

Kocjan przyczynił się do zapewnienia polskiemu lotnictwu wysokiej jakości szybowców o dobrych osiągach. Do wybuchu wojny używano ich do podstawowego szkolenia pilotów. Również jego wkład w rozpracowanie niemieckiej broni rakietowej V podczas II wojny światowej jest ogromny

– mówi PAP Jarosław Dobrzyński, kustosz w Dziale Edukacji i Udostępniania Muzealiów Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

W 2020 roku podczas Festiwalu Filmowego NNW w Gdyni pokazywany był film “Geniusze i marzyciele – Antoni Kocjan” reż: Małgorzata Walczak / Marek Pawłowski. Trudno nie pomyśleć o filmie, kiedy prześledzi się dramatyczny los najwybitniejszego polskiego przedwojennego konstruktora szybowców, którego wojna przeistoczyła w nieustraszonego dowódcę wywiadu lotniczego Armii Krajowej. Człowieka, który wybitnie przysłużył się do zbombardowania tajnej bazy rakietowej Peenemunde, co pokrzyżowało plany Hitlera i umożliwiło Aliantom lądowanie w Normandii.

Po latach brawurowej pracy w konspiracji, nie zakończył swojej misji dostarczeniem do Anglii zdobytej przez Polaków rakiety V- 2. Na skutek tragicznego splotu okoliczności został aresztowany i zamordowany w gestapo na Szucha.

Kim był Antoni Kocjan, “Człowiek, który wygrał wojnę”, aresztowany z Pileckim ?

Antoni Kocjan urodził się 12 sierpnia 1902 r. we wsi Skalskie, obecnie części Olkusza (woj. małopolskie). Latem 1920 r. jako uczeń gimnazjum ochotniczo walczył z bolszewickimi najeźdźcami w 11. Pułku Piechoty WP.

Studiował na Politechnice Warszawskiej i na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Uczestniczył w pracach Sekcji Lotniczej Koła Mechaników Studentów Politechniki Warszawskiej. Był kierownikiem warsztatów, w których budowano samoloty Stanisława Rogalskiego, Stanisława Wigury i Jerzego Drzewieckiego, które zdobyły światową sławę pod nazwą RWD (Rogalski/Wigura/Drzewiecki). Ukończył kurs pilotażu samolotów i szybowców.

16 października 1929 r. Franciszek Żwirko i Antoni Kocjan, pilotujący samolot RWD-2, osiągnęli pułap 4004 m. Był to pierwszy w historii polskiego lotnictwa rekord uznany przez międzynarodową federację FAI. Dwa lata później Kocjan i Drzewiecki pobili rekord wysokości, wzbijając się na 6023 m.

Skonstruował m.in. szybowiec szkolno-treningowy Czajka, szybowiec szkolny Wrona oraz kolejne szybowce sportowe (wyczynowe) Mewa i wielokrotnie nagradzanego Orlika. Na szybowcach jego konstrukcji pobito 44 krajowe i międzynarodowe rekordy w kilku kategoriach.

Na początku okupacji Kocjan wstąpił do konspiracyjnej organizacji “Muszkieterowie”. 19 września 1940 r. aresztowano go podczas wielkiej łapanki w Warszawie i osadzono na Pawiaku. Trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. W tym samym transporcie przywieziono m.in. rtm. Witolda Pileckiego i Władysława Bartoszewskiego.

Według dr. Andrzeja Glassa, historyka i autora biografii “Antoni Kocjan. Szybowce i walka z bronią V”, konstruktor był zatrudniony w obozowej ślusarni. Dzięki staraniom firmy Techno-Service, w której pracował przed aresztowaniem, zwolniono go z obozu w listopadzie 1941 r.

Jeszcze w tym samym roku Kocjan podjął współpracę ze Związkiem Walki Zbrojnej. W podziemiach Warsztatów Szybowcowych zorganizował konspiracyjną produkcję broni, m.in. granatów ręcznych, oraz drukarnię W-4, tzw. czwórkę. Dowództwo Armii Krajowej mianowało go kierownikiem Referatu Lotniczego w Biurze Studiów Wywiadu Przemysłowo-Gospodarczego AK, które zajmowało się rozpoznawaniem rozmieszczenia lotnisk Luftwaffe na okupowanych ziemiach polskich.

Na początku 1943 r. otrzymał pierwsze informacje o „torpedach powietrznych” – bombach latających V-1 i rakietach balistycznych A4/V-2 w tajnym niemieckim ośrodku rakietowym w Peenemünde na wyspie Uznam. Informatorem “Bałtyku 303” byli pochodzący z Bytomia Augustyn Träger oraz jego syn Roman – wcielony przymusowo do Wehrmachtu.

Niemcy mogli wygrać II wojnę światową, gdyby wcześniej zastosowali rakiety V-1, V-2. Pięcioma tysiącami pocisków skierowanymi przeciw urządzeniom inwazyjnym przygotowanymi w południowej Anglii można było nawet powstrzymać inwazję

– pisał brytyjski marszałek lotnictwa sir Philip Bennet Joubert de la Ferté w swojej książce „Rocket” (1957).

III Rzesza kontynuowała testy broni rakietowej na strzeżonym przez SS poligonie (Truppenübungsplatz Heidelager) w rejonie wsi Blizna koło Kolbuszowej (ob. podkarpackie). Próby nowej broni nie uszły jednak uwadze Kocjana i jego wywiadowców. Pod koniec maja 1944 r. wywiad AK zdobył kompletną rakietę V-2, która spadła na podmokły teren nad Bugiem, w okolicy wsi Sarnaki. Miejscowa placówka Armii Krajowej ukryła ją, zanim zjawili się Niemcy.

Początkowo Niemcy nie zorientowali się, że Kocjan jest oficerem wywiadu Armii Krajowej. Zarzuty dotyczyły wyłącznie konspiracyjnej drukarni. AK podjęła próbę wykupienia go. W lipcu zwolniono żonę konstruktora. Jednak aresztowana przez gestapowców łączniczka zdradziła im, że Kocjan organizował konspiracyjny montaż granatów.

Rozpoczęło się straszliwe, nieludzkie, zwierzęce znęcanie się gestapowców, którzy usiłowali wydobyć z Kocjana informacje o innych składach i warsztatach broni. Nie usłyszeli w ogóle ani jednego słowa odpowiedzi. Inż. Kocjan był człowiekiem nie z żelaza, lecz ze stali. A może raczej ze szlachetnego kruszcu

– pisał w 1957 r. publicysta i historyk Michał Wojewódzki, który przez lata badał losy konstruktora i historię jego walki z niemiecką bronią rakietową “V”.

13 sierpnia 1944 r. inż. Antoni Kocjan został rozstrzelany wraz z ostatnią grupą więźniów Pawiaka w ruinach getta. Miejsce pochówku pozostaje do dziś nieznane. Za zasługi w rozpracowaniu niemieckiej broni rakietowej V-1 i V-2 inżynier został odznaczony pośmiertnie Orderem Wojennym Virtuti Militari V klasy przez Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego “Bora”.

W 2014 r. w Rabsztynie koło Olkusza (woj. małopolskie) udostępniono dla zwiedzających odrestaurowaną XIX-wieczną drewnianą chatę, w której urodził się i wychowywał Kocjan – człowiek, który odkrył tajemnice niemieckiej broni.

Źródło: TVP3, dzieje.pl.

Polecane artykuły

This website uses cookies to improve your experience. We'll assume you're ok with this, but you can opt-out if you wish. Akceptuj Czytaj więcej